Posty

Własna herbata z wierzbówki kiprzycy

Śledzicie mnie na Instagramie? Nie? Nawet czasami nikt nie zajrzy? To teraz jest okazja! Ale jeśli jednak ktoś mnie tam obserwuje, to zwrócił pewnie uwagę na zdjęcia całego pola pięknych, fioletowo-purpurowych kwiatów wierzbówki kiprzycy, no i mnie wśród nich oczywiście.

Ściąga z anatomii: kości głowy

Za niezależnym życiem – III Kongres Osób z Niepełnosprawnościami

Początki kariery opiekuna medycznego w 33 punktach.

Zawsze chciałam być na spotkaniu blogerów

Urodziny bloga - jesienne podsumowanie