Osteoporoza - złodziej kości

Osteoporoza to choroba polegająca na postępującym powolnie ubytku masy kostnej. Jest uznana z jedną z chorób cywilizacyjnych, na której rozwój wpływ mają też sami chorzy. Wg definicji WHO:  Osteoporoza jest układową chorobą szkieletu charakteryzującą się niską masą kostną, upośledzoną mikroarchitekturą tkanki kostnej, a w konsekwencji zwiększoną jej łamliwością i podatnością na złamania. Na osteoporozę częściej chorują kobiety. Jaka jest tego przyczyna? W okresie menopauzalnym i pomenopauzalnym znacznie obniża się poziom estrogenów, co niekorzystnie wpływa na metabolizm kostny. Ale mężczyźni chorują także, chociaż ryzyko złamania osteoporotycznego jest u nich o połowę mniejsze, niż u kobiet. Z wiekiem w organizmie następuje stopniowe upośledzenie procesów kościotwórczych, nasila się zanikanie tkanki kostnej. Dlatego jest to choroba pojawiająca się najczęściej w późniejszym wieku. Może też pojawić się jako skutek chorób, takich jak nadczynność tarczycy albo cukrzyca. Oprócz czynników ge

Zima - szkoda przespać!


Zauważyliście, że po zimie często jesteśmy zmęczeni? A potem przychodzi przedwiośnie i to słynne przesilenie wiosenne i nasza witalność często spada do zera...

NIE TAKA STRASZNA WIOSNA  - PRZESILENIE WIOSENNE

Zimą nie chce się chodzić na spacery - zwłaszcza, gdy nie jest to prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem, tylko jest wilgotno i chlapa.  Nie mamy teraz dostępu do siłowni, ale ćwiczenia na dworze są także skuteczne!

Dużo osób boi się wychodzić z domu, potrafią z niego nie wychodzić już długie miesiące. Inni przemykają się do pracy i z powrotem. Ale to nie tak. Są miejsca, gdzie przecież nie spotkamy tłumów ludzi i możemy się tam wybrać. 

Ruch na świeżym powietrzu - to także poprawa kondycji psychicznej, nastroju, wzrost energii. Nawet myśleć zaczyna się inaczej - pozytywnie patrzy się na świat. Poprawia się też pamięć.  Łatwo to wytłumaczy - tak działają endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia.

Zimowa aktywność to nie tylko narty, łyżwy i morsowanie. To także lepienie bałwana, rzucanie śnieżkami, zjeżdżanie na sankach - a jeśli robimy to z dziećmi, to mamy podwójną gimnastykę, bo kto wciąga dziecko na górkę!

Nawet zwykłe spacery, dłuższe niż do najbliższego sklepu, są świetnym sposobem na rozruszanie ciała, pobudzenie układu immunologicznego, a gorsza pogoda tylko spowoduje poprawę krążenia i dotlenienie!

Taki spacer - marsz jest najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem na zachowanie kondycji, zwłaszcza, gdy prowadzimy bardziej siedzący tryb życia, np. pracując zdalnie.

Trzeba jednak pamiętać o przygotowaniu, np. odpowiednim stroju - jeśli jest mróz, warto zaopatrzyć się w bieliznę termiczną i ubierać się warstwowo. Nie chodzi o to, aby się spocić pod grubą czapą i w  kożuchu - bo sam ruch nas rozgrzeje. Dlatego ubranie powinno być lekkie i  wodoodporne. Pamiętamy o rękawiczkach i odblaskach - bo przecież wcześnie robi się ciemno!

Ubiór  zimą jest ważny, bo bez odpowiedniego - skutki naszego spaceru mogą być odwrotne od zamierzonych!

Starsi nie dlatego burzą się na odkryte kostki na mrozie młodych ludzi, bo są marudni. Tylko dlatego, że wiedzą, jakie to może mieć efekty w przyszłości. Wzmożone napięcie tkanek wokół stawów spowodowane zimnem (obkurczaniem tkanek miękkich) prowadzi do zmian zwyrodnieniowych w przyszłości. 


Zimą trzeba też odpowiednio dbać o skórę, która jest często o tej porze roku przesuszona, zaczerwieniona i potrzebuje pomocy, czyli witamin i minerałów. Można się więc wspierać odpowiednią dietą, a także suplementami

Głównie zaopatrujmy się w: 

  • witaminę C - uszczelnia naczynia krwionośne, jest konieczna w procenie naprawy uszkodzonych komórek, nadaje skórze elastyczność
  • witaminę E - chroni skórę przed starzeniem, działa przeciwzapalnie
  • witaminę D - hamuje podrażnienia, zapobiega przesuszeniu
  • witaminę A - ogranicza proces starzenia się skóry, walczy z wolnymi rodnikami
  • witaminy z grupy B - regulują wydzielanie sebum, ich brak powoduje tzw. zajady w kącikach ust, niwelują stany zapalne
  • Ważne są także: cynk, żelazo, jod, selen, ale także kwasy omega-3, nie zapominajmy o koenzymie Q-10

Uzupełniajmy dietą te składniki, bo piękna skóra to nie tylko drogie kremy, ale przede wszystkim dbanie o nią od wewnątrz. 

Co jeść zimą?

Ciepłe posiłki - ponieważ organizm potrzebuje więcej energii na ogrzanie się i sałatka mu tego nie zapewni. A także pić rozgrzewające, najlepiej ziołowe, herbaty!

Robione wcześniej przetwory -  kiszonki. Bardzo ważny element diety, zwłaszcza zimowej. Mają one przede wszystkim wpływ na florę bakteryjną - a przez to na całe nasze zdrowie i samopoczucie!

Życzę udanych, aktywnych zimowych miesięcy - nie jesteśmy niedźwiedziami, które zimę przesypiają, szkoda na to czasu!

Komentarze