Zdrowie z pól, łąk i lasów - brzoza

Dzisiaj święto Bożego Ciała. Przez miasta przeszły procesje, zatrzymując się przy każdym z czterech ołtarzy przystrojonych drzewkami brzozy. Wierni odłamywali gałązki: jedni malutkie, inni - całe wielkie gałęzie. Zawsze jest przy tym trochę zamieszania. Bo ludzie jak to ludzie - nie patrzą: trzeba zdobyć, zapolować i zanieść do domu. Po co ta brzoza? Brzozy w naszej kulturze mają od dawna symboliczne znaczenie. Wierzono, że brzozowe gałązki mają moc uzdrawiania, co w pewnym sensie jest prawdą, bo brzoza działa leczniczo. Miały też ochraniać domostwa przed burzą, gradem, złymi duchami, zapewniać urodzaj. Takie gałązki wkładano za wiszące na ścianach obrazy o treści religijnej ale też przystrajano stajnie i obory. Potem palono razem z palmami z Niedzieli Palmowej. Gałązki wtykano w ziemię na polach, aby dobrze obrodziła. W czerwcu aktywne były czarownice i to właśnie przed ich czarami brzoza miała chronić. Ale też te czarownice latały na brzozowych miotłach! Kiedyś istniała tradycja pośw

Epilepsja - podstawowe informacje

wyładowania elektryczne

Epilepsja (padaczka) to jedna z najstarszych znanych chorób na świecie. Sama nazwa pochodzi sprzed ponad 2 tysięcy lat i oznacza z greckiego "epilambanein" atakować, napaść, chwycić.

Najstarsze dokumenty wspominające o epilepsji to kodeks Hammurabiego z 2080 r. p.n.e., w egipskie papirusy z 1600 r. p.n.e. czy dokument z Mezopotamii z 1050 r. p.n.e. 

Zazwyczaj była chorobą nierozumianą, kojarzoną z nieziemskim pochodzeniem: albo boskim, albo diabelskim. W starożytnej Grecji łączoną ją z boginią Seleną, w Rzymie natomiast z opętaniem przez demony.

To słynny Hipokrates w swoich pismach stwierdzał, że jest to choroba mózgu, która powinna być leczona - sam zresztą cierpiał na epilepsję, którą nazywał "tańcem mózgu" lub "świętą chorobą".  Dużo czasu jednak upłynęło od Hipokratesa do połowy XIX w., kiedy w końcu padaczkę zaczęto leczyć. A krokiem milowym było wynalezienie elektroencefalograf (EEG) przez niemieckiego psychiatrę Hansa Bergera w 1920 r.  Do dziś to badanie jest jednym z najważniejszych w diagnozowaniu epilepsji.

W Polsce chorobę tę nazywano "wielką chorobą", "chorobą świętego Walentego". To właśnie święty Walenty jest patronem chorych na padaczkę, ponieważ wierzono, że jego relikwie leczą tę chorobę.

Napady padaczkowe są wynikiem nieprawidłowych, nadmiernych wyładowań bioelektrycznych w komórkach nerwowych w mózgu, które mogą pojawić się w dowolnej grupie neuronów. Prawie u każdego może zdarzyć się napad padaczkowy. Zależy to od intensywności bodźca i skuteczności mechanizmów hamujących. Epizod padaczkowy może wystąpić tylko raz w życiu (np. w dzieciństwie - ponieważ mózg dziecka jest bardziej wrażliwy na bodźce niż mózg dorosłego). Może też występować okresowo lub przez długi czas.

Padaczka może wystąpić w każdym wieku, a badania pokazują, że 80% przypadków rozpoczyna się przed 20 rokiem życia. Coraz częściej zaczyna występować u osób w starszym wieku. Padaczka nie jest dziedziczna.

Przyczyny:

- urazy mózgu okołoporodowe i powikłania

- guzy nowotworowe

- zaburzenia naczyniowe (udar, naczyniaki, tętniaki, miażdżyca)

- czynniki zapalne (zapalenie opon mózgowych, mózgu)

- ostre niedokrwienie mózgu na różnym podłożu

- urazy głowy

- wstrząśnienie mózgu

- zaburzenia metaboliczne

- zaburzenia hormonalne

- urazy mózgu okołoporodowe i powikłania

- guzy nowotworowe

Czynniki wywołujące napady:

- za dużo bodźców (np. świetlnych)

- alkohol

- niektóre leki

- zaburzenia snu

- wycieńczenie

- problemy

- nieprzyjmowanie leków p-padaczkowych

- stany gorączkowe

- nadmierny wysiłek

- silne emocje

- stres

Typowy napad padaczki kojarzy się najczęściej z drgawkami, utratą przytomności, ślinotokiem.  Trwa zazwyczaj około 3 minut. Zdarzają się jednak napady wyglądające zupełnie inaczej -zależy to od miejsca w mózgu, w którym występują nieprawidłowe wyładowania bioelektryczne , np. pacjent nieruchomieje, drgają mu ręce i powieki, "zawiesza" się - czyli następuje utrata kontaktu z otoczeniem. Rozpoznaje się około 40 postaci napadów (odmian padaczki jest ok. 70).

Leczenie

Padaczkę leczy się farmakologicznie, poprzez podawanie leków, które jednak nie leczą przyczyn choroby, a tylko zapobiegają występowaniu napadów. U większości osób napady ustępują całkowicie, u części - zmniejsza się ich liczba. Dla 5-10% osób leczenie farmakologiczne jest nieskuteczne i wówczas stosuje się leczenie neurochirurgiczne.

Istnieje też metoda stymulacji nerwy błędnego (poniżej lewego obojczyka wszczepia się stymulator nerwu błędnego, który hamuje czynność napadową mózgu) - jest to metoda kosztowna i nierefundowana w Polsce.

Pierwsza pomoc

  • nie panikować
  • chronić głowę pacjenta przed urazami (podłożyć coś miękkiego)
  • nie otwierać na siłę zaciśniętych ust, nie wkładać żadnych przedmiotów do ust
  • nie powstrzymywać na siłę drgawek
  • najlepiej, aby chory leżał w pozycji pośredniej - między leżeniem na wznak i na boku.
  • nie podawać nic do picia, jedzenia ani leków
  • po ustąpienie napadu ułożyć chorego na boku, nie pytać, nie uspokajać. Chory może być zamroczony.
  • wezwać kartkę pogotowia
Zainteresowanych odsyłam do strony epilepsja.eu

Komentarze