Zdrowie z pól, łąk i lasów - brzoza

Dzisiaj święto Bożego Ciała. Przez miasta przeszły procesje, zatrzymując się przy każdym z czterech ołtarzy przystrojonych drzewkami brzozy. Wierni odłamywali gałązki: jedni malutkie, inni - całe wielkie gałęzie. Zawsze jest przy tym trochę zamieszania. Bo ludzie jak to ludzie - nie patrzą: trzeba zdobyć, zapolować i zanieść do domu. Po co ta brzoza? Brzozy w naszej kulturze mają od dawna symboliczne znaczenie. Wierzono, że brzozowe gałązki mają moc uzdrawiania, co w pewnym sensie jest prawdą, bo brzoza działa leczniczo. Miały też ochraniać domostwa przed burzą, gradem, złymi duchami, zapewniać urodzaj. Takie gałązki wkładano za wiszące na ścianach obrazy o treści religijnej ale też przystrajano stajnie i obory. Potem palono razem z palmami z Niedzieli Palmowej. Gałązki wtykano w ziemię na polach, aby dobrze obrodziła. W czerwcu aktywne były czarownice i to właśnie przed ich czarami brzoza miała chronić. Ale też te czarownice latały na brzozowych miotłach! Kiedyś istniała tradycja pośw

Sposoby na czyste okna

Pani myje okno

Wiem, że każdy sprząta cały rok, a nie tylko przed Świętami, ale pewnie też wiele osób zabiera się za tzw. przedświąteczne porządki, między innymi mycie okien. Zwłaszcza, że ciepła i zupełnie nie zimowa pogoda sprzyja temu.

Dlatego dzisiaj chcę pokazać, jakimi domowymi sposobami można umyć okna. Może ktoś akurat zapomniał kupić płynu do szyb i nie chce mu się drugi raz iść do sklepu? A może ktoś lubi ekologię i stara się używać naturalnych składników do sprzątania - tanich i skutecznych?

Sposób pierwszy:

  • szklanka octu,
  • szklanka wody,
  • 2 łyżki soku z cytryny (niekoniecznie, ale neutralizuje zapach octu)
Sposób drugi:

  • 2 szklanki wody 
  • 2 łyżki mydła w płynie
  • 2 łyżki spirytusu 
  • 3-4 krople gliceryny
Sposób trzeci:
  • 2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki octu
  • 2 łyżki soku z cytryny (niekoniecznie, ale neutralizuje zapach octu)
  • 1 łyżeczka płynu do mycia naczyń
Sposób czwarty:
  • 3 szklanki wody
  • 2 łyżeczki boraksu

Najlepiej, żeby woda była ciepła i dobrze, jak jest to woda destylowana, albo chociaż przegotowana.  Zamiast spirytusu - może być wódka czy nawet denaturat. Widziałam też przepis ze spirytusem salicylowym. Uzyskany płyn przelewamy do butelki ze spryskiwaczem (po tym płynie do szyb, który się akurat skończył) i myjemy okno jak zwykle. 

Do mycia ram okiennych można użyć sody rozpuszczonej w wodzie (4 łyżki sody na litr wody).

Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, to okna myło się zwykłą wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń i wycierało gazetą. Starą, bo świeży druk może się rozmazywać. Oczywiście kolorowe się do tego nie nadają. Ja przyzwyczaiłam się do szmatek-najlepsze bawełniane ze starej koszulki.   Oczywiście ręczniki papierowe też się do tego nadają, ale co zrobić, jak akurat - podobnie jak płyn - skończyły się? Czy, jak mówią: "wyszły"? Swoją drogą ciekawe, z jakiej części Polski jest to określenie?


Komentarze