Tradycja święcenia bukietów z ziół w święto Matki Boskiej Zielnej

Bukiecik z kłosów zbóż, ziół, kwiatów, owoców przynoszony do kościoła w celu poświęcenia dnia 15 sierpnia. Jaką historię ma ten zwyczaj? I dlaczego święto Wniebowzięcia Matki Boskiej znamy jako święto Matki Boskiej Zielnej? W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone jest od 1950 r. kiedy to papież Pius XII ogłosił dogmat  wiary katolickiej, który mówi że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja wraz z ciałem została wzięta do nieba. Jednak kult wniebowzięcia Maryi datuje się już na V wiek n.e. Święto to nazywane jest także świętem Matki Boskiej Zielnej. Najprawdopodobniej wzięło się to z legendy głoszącej, że po otwarciu grobu Maryi nie było w nim jej ciała, a jedynie kwiaty. Już od X wieku istnieje zwyczaj  święcenia ziół, owoców, zbóż i innych roślin, których o tej porze roku jest największa obfitość. Ludzie czuli sytość, wiedzieli, że dzięki plonom przetrwają kolejny rok, chcieli wyrazić swoją wdzięczność i radość. Do dzisiaj

Andrutowe krokiety na sylwestra i nie tylko

andruty


Nie wiem dlaczego, ale krokiety kojarzą mi się właśnie ze świętami i sylwestrem. Tylko że ja strasznie nie lubię robić naleśników! A czasami nawet nie jest to kwestia "lubienia" tylko czasu, a raczej jego braku. Albo nadmiaru np. kapusty z grzybami lub innego farszu. I wiecie, co wtedy robię? Szybkie krokiety! Dlaczego szybkie? Bo zamiast naleśników używam... andrutów. Takich zwykłych, byle nie okrągłych i nie słodkich.

Ale jeśli już robię od zera, to zaczynam od farszu:

  • pół kilo kapusty kiszonej
  • pół kilo pieczarek
  • nieduża cebula
  • trochę suszonych grzybów
  • przyprawy
  • 2 jajka
  • bułka tarta
  • olej
  • andruty (nie okrągłe)

2-3 godziny wcześniej namaczam suszone, najlepiej własnoręcznie uzbierane grzyby. Kapustę kiszoną można lekko wycisnąć i gotować razem z wymoczonymi grzybami - warto dodać wodę, w której się moczyły. Będzie pięknie pachniało grzybami! 

Kroję drobno cebulkę, wrzucam ją na rozgrzany tłuszcz, kroję pieczarki i dorzucam do tej cebulki  - niech się razem podsmażają. Lekko solę, ale nie za mocno. Zależy, jak słona jest kapusta.

Mieszam w garnku wszystko razem, dodaję przyprawy, jakie lubię. Oczywiście można zrobić inny farsz - co kto lubi!

Andruty dzielę na odpowiednią wielkość, jaką mają mieć moje krokiety i rozkładam - najlepiej na stolnicy lub blaszce, bo będzie trochę mokro. Można też rozłożyć farsz na całym andrucie, zwinąć i dopiero przekroić, ale ja wolę tak, jak robię.

Dobrze, aby farsz był bardziej wilgotny niż zazwyczaj - bo andruty muszą zmięknąć. 

Pędzelkiem nawilżam andruty wodą (ciepłą) i układam ciepły jeszcze farsz - zostawiając odrobinę wolnego miejsca od brzegów. Sprawdzam, czy da się je już zwinąć - jeśli nie, to jeszcze chwilę czekam aż zwilgotnieją, znów skrapiając wodą brzegi.

Zwijam, obtaczam w jajku i bułce tartej - i na patelnię!

Uwierzcie - kto nie wie, ten nie pozna, przetestowałam! 😉 Na wigilijnym stole sprawdziły się idealnie do barszczu!

Komentarze