Zdrowie z pól, łąk i lasów - podbiał pospolity

Podbiał ( tussilago farfara ) z pewnością wszyscy widzieliśmy, nie zawsze rozpoznajemy, może mylić się z mniszkiem lekarskim. Ale jak już nauczymy się odróżniać oba gatunki, to widać różnice z daleka i  łączy je tylko żółty kolor kwiatów. Jak wiele ziół ma swoje nazwy lokalne, np. końskie kopyto, ośla stopa, boże liczko. Tussilago pochodzi od łacińskich słów : tussis - kaszel i ago, agere - pędzić, gonić. Sama nazwa więc już wskazuje, jakie ma właściwości. A właściwości podbiału były znane już w bardzo dawnych czasach, bo mówili o nim  Hipokrates, Dioskorydes, Pliniusz i Galen - jako leku na choroby układu oddechowego. Z podbiału wdychano dym palonych liści, także robiono inhalacje z wywaru. Stosowano też na choroby skórne - stosowano wtedy sok ze świeżego ziela. Podbiał rośnie w całej Europie, ale tez spotykamy go na innych kontynentach. W Polsce też znany jest wszędzie, a lubi miejsca gliniaste, wapienne, często widuje się go tam, gdzie trwają jakieś prace budowlane - lubi różne żw

Andrutowe krokiety na sylwestra i nie tylko

andruty


Nie wiem dlaczego, ale krokiety kojarzą mi się właśnie ze świętami i sylwestrem. Tylko że ja strasznie nie lubię robić naleśników! A czasami nawet nie jest to kwestia "lubienia" tylko czasu, a raczej jego braku. Albo nadmiaru np. kapusty z grzybami lub innego farszu. I wiecie, co wtedy robię? Szybkie krokiety! Dlaczego szybkie? Bo zamiast naleśników używam... andrutów. Takich zwykłych, byle nie okrągłych i nie słodkich.

Ale jeśli już robię od zera, to zaczynam od farszu:

  • pół kilo kapusty kiszonej
  • pół kilo pieczarek
  • nieduża cebula
  • trochę suszonych grzybów
  • przyprawy
  • 2 jajka
  • bułka tarta
  • olej
  • andruty (nie okrągłe)

2-3 godziny wcześniej namaczam suszone, najlepiej własnoręcznie uzbierane grzyby. Kapustę kiszoną można lekko wycisnąć i gotować razem z wymoczonymi grzybami - warto dodać wodę, w której się moczyły. Będzie pięknie pachniało grzybami! 

Kroję drobno cebulkę, wrzucam ją na rozgrzany tłuszcz, kroję pieczarki i dorzucam do tej cebulki  - niech się razem podsmażają. Lekko solę, ale nie za mocno. Zależy, jak słona jest kapusta.

Mieszam w garnku wszystko razem, dodaję przyprawy, jakie lubię. Oczywiście można zrobić inny farsz - co kto lubi!

Andruty dzielę na odpowiednią wielkość, jaką mają mieć moje krokiety i rozkładam - najlepiej na stolnicy lub blaszce, bo będzie trochę mokro. Można też rozłożyć farsz na całym andrucie, zwinąć i dopiero przekroić, ale ja wolę tak, jak robię.

Dobrze, aby farsz był bardziej wilgotny niż zazwyczaj - bo andruty muszą zmięknąć. 

Pędzelkiem nawilżam andruty wodą (ciepłą) i układam ciepły jeszcze farsz - zostawiając odrobinę wolnego miejsca od brzegów. Sprawdzam, czy da się je już zwinąć - jeśli nie, to jeszcze chwilę czekam aż zwilgotnieją, znów skrapiając wodą brzegi.

Zwijam, obtaczam w jajku i bułce tartej - i na patelnię!

Uwierzcie - kto nie wie, ten nie pozna, przetestowałam! 😉 Na wigilijnym stole sprawdziły się idealnie do barszczu!

Komentarze