Tradycja święcenia bukietów z ziół w święto Matki Boskiej Zielnej

Bukiecik z kłosów zbóż, ziół, kwiatów, owoców przynoszony do kościoła w celu poświęcenia dnia 15 sierpnia. Jaką historię ma ten zwyczaj? I dlaczego święto Wniebowzięcia Matki Boskiej znamy jako święto Matki Boskiej Zielnej? W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone jest od 1950 r. kiedy to papież Pius XII ogłosił dogmat  wiary katolickiej, który mówi że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja wraz z ciałem została wzięta do nieba. Jednak kult wniebowzięcia Maryi datuje się już na V wiek n.e. Święto to nazywane jest także świętem Matki Boskiej Zielnej. Najprawdopodobniej wzięło się to z legendy głoszącej, że po otwarciu grobu Maryi nie było w nim jej ciała, a jedynie kwiaty. Już od X wieku istnieje zwyczaj  święcenia ziół, owoców, zbóż i innych roślin, których o tej porze roku jest największa obfitość. Ludzie czuli sytość, wiedzieli, że dzięki plonom przetrwają kolejny rok, chcieli wyrazić swoją wdzięczność i radość. Do dzisiaj

Naturalnie w przeziębienie i grypę

mleko, czosnek, masło i miód - mikstura na grypę

Dzisiaj chce przestawić wspaniałą, magiczną miksturę na wszelkiego rodzaju przeziębienia, zapalenie oskrzeli, grypę. Magiczna - nie ze względu na zastosowane czary-mary. Nie ma w niej nic nadprzyrodzonego - sama natura. Magiczna dlatego, że taka skuteczna, aż się nie chce wierzyć. Potrafi mnie postawić na nogi w jeden dzień.

Te cztery składniki połączone ze sobą - to  prawdziwa mobilizacja  dla tego wojska, które broni naszego organizmu przed wirusami i bakteriami. Czyli: witamin, składników mineralnych i i różnych innych substancji czynnych.

Jak przygotować taką miksturę:

  • mleko - 2 szklanki
  • czosnek - 4 rozgniecione ząbki
  • masło - 2 łyżki
  • miód - 2 łyżki

Jeśli dla kogoś za dużo - może zrobić z połowy składników. Jeśli ktoś nie może mleka krowiego - niech zastąpi go innym, roślinnym, np. ryżowym. Też znajdziemy tam dobroczynne składniki.

Mieszamy wszystko dokładnie i wypijamy, a jeszcze lepiej wyjadamy. Dlaczego? Bo jeśli będziemy pić - to najpierw wypijemy masło (bo tłuszcz jest na wierzchu), a czosnek zostanie na dnie, bo jest najcięższy i będziemy musieli go zjeść osobno, a to wcale taki miłe nie jest. 

Mleko nie powinno być za gorące, ale bez przesady. W za gorącym miód może stracić swoje właściwości, ale nie bójmy się tego aż tak bardzo. Od razu nie straci.


Czemu akurat te cztery składniki mają taką moc?
Bo że mają - nie ulega wątpliwości.

Mleko

mleko w dzbanku

wapń, fosfor, potas, magnez, cynk, żelazo, witaminy B2, A, D, E i K

Bez już zagłębiania się w terminologię - składniki występujące w mleku mają działanie  neutralizujące bakterie, wirusy i grzyby, polepszają odporność, wspomagają leczenie wielu chorób (np. cukrzycy czy nadciśnienia).

Czosnek

główki czosnku na stole

witaminy, aminokwasy, mikroelementy rzadziej spotykane (kobalt, chrom), fitoncydy - związki działające podobnie jak antybiotyki, a wśród nich allicyna-  niszczy bakterie, grzyby, pierwotniaki.

Mało tego, czosnek potrafi zabić bakterie, które są odporne na antybiotyki. Polecany na na  choroby dróg oddechowych.

Masło



witaminy rozpuszczalne w tłuszczach A, D, E, K, nienasycone kwasy tłuszczowe, kwas linolowy, fosfolipidy, enzymy i peptydy, lipidy eterowe i in.

Masło to stężony tłuszcz mleczny, który jest najlepiej przyswajalny przez organizm i szybko zamienia się w energię, zwiększając wydolność organizmu. Nawilża błony śluzowe gardła. Wspomaga organizm w trakcie leczenia i regenerację po.


Miód



witaminy: A, z grupy B, C, kwas foliowy, potas, fosfor, magnez, wapń, żelazo.... walczy z bakteriami nie gorzej od antybiotyków, a może i lepiej!


Wzmacnia przy wyczerpaniu - także w chorobach przewlekłych. Uzupełnia niedobory witamin i mikroelementów.


A co z gorączką? Z jednej strony wiemy, że gorączka - to walka organizmu, ale z drugiej - jest nieprzyjemna, a poza tym różnie się ją znosi. Dlatego trzeba znać swój organizm i wiedzieć, jak funkcjonujemy przy podwyższonej temperaturze. Są zalecenia, aby nie walczyć z temperaturą dopóki nie przekroczy 38,5. Tylko że ja byłabym już prawie nieprzytomna, więc wolę reagować wcześniej.

Pamiętajmy, że bez odpowiedniej wiedzy nie postawimy sobie diagnozy i nie przepiszemy lekarstwa. Czasami jednak nie mamy szybko dostępu do lekarza - warto spróbować sobie pomóc właśnie w taki sposób.

Z pewnością znajdą się osoby, które próbowały tego napoju, którym tak się zachwycam i nie pomógł im - i tak może być. Dlatego pamiętajmy, żeby jednak nie leczyć się na własną rękę, tylko zaufać wiedzy lekarskiej.




Wpis ma charakter informacyjny nie zastępuje wizyty u lekarza lub specjalisty, stosujesz na własną odpowiedzialność.

Komentarze