Mobbing - czym jest i jak się przed nim bronić

Mobbing to jeden z ważniejszych problemów społecznych współczesnego świata. Może dotknąć każdego człowieka, niezależnie od wykształcenia, pochodzenia, umiejętności, inteligencji, światopoglądu czy religii. Występuje w wielu miejscach: w szkołach różnego szczebla, zakładach pracy, począwszy od małych, prywatnych, a skończywszy na wielkich korporacjach, przedsiębiorstwach, w instytucjach, organizacjach – wszędzie tam, gdzie ludzie przebywają ze sobą przez pewien czas. Z różnych przyczyn dochodzi do  nękania przez osobę (lub grupę osób) drugiego człowieka (lub grupę ludzi). Nękanie to uderza w fundamentalne wartości konstytucyjne,  przede wszystkim w  nienaruszalną godność człowieka. Ze względu na pewną niejasność, czy określenie mobbingu ma zastosowanie tylko do stosunków w miejscach zatrudnienia, czy też odnosi się do stosunków w różnych grupach społecznych, skupiłam się na aspekcie występowania mobbingu zakładach pracy.

Moje nieduże podróże: Kozia Góra


Jest pewne takie niezwykłe miejsce na Pomorzu Zachodnim, w powiecie białogardzkim, nad rzeką Młynówką. Kozia Góra - już sama ta nazwa brzmi dla mnie tak... bajkowo. Żadnej kozy co prawda tam nie spotkałam. Za to poznałam życzliwych ludzi, a to, co wzbudziło moje zainteresowanie, to wspaniały (kiedyś), a obecnie niszczejący pałac.

Byłam tam dwa razy, w przeciągu kilku lat. Spodziewałam się zmian na lepsze, ale niestety. Zdjęcia pokazują, co dzieje się z tym miejscem.

Przez całe stulecia, od XIV w. wieś należała do rodu Podewilsów - jednego z najzamożniejszych rodów szlacheckich na Pomorzu. Po II wojnie światowej stacjonowały tu przez peien czas wojska radzieckie, potem majątek został przejęty przez Skarb Państwa i od 1947 r. użytkownikiem pałacu został PGR. Obecnie jest w rękach prywatnych.

Na wstępie wita nas tabliczka "Teren prywatny, wstęp wzbroniony", więc idziemy dalej:

Najstarsze fragmenty pałacu pochodzą z XVII w.  Na przełomie XIX - XX w. przebudowany w stylu neogotyckim. Powierzchnia użytkowa - 1400 m2. Park - ok. 4 ha.

Im dalej - tym bardziej widać, jak zniszczony jet ten piękny pałac. Jedynie oczami wyobraźni możemy zobaczyć jego dawną wspaniałość











Jeśli ktoś będzie przejeżdżał trasą ze Szczecina do Koszalina - niech po drodze pamięta o Koziej Górze! Zapraszam!