Zdrowie z pól, łąk i lasów - brzoza

Dzisiaj święto Bożego Ciała. Przez miasta przeszły procesje, zatrzymując się przy każdym z czterech ołtarzy przystrojonych drzewkami brzozy. Wierni odłamywali gałązki: jedni malutkie, inni - całe wielkie gałęzie. Zawsze jest przy tym trochę zamieszania. Bo ludzie jak to ludzie - nie patrzą: trzeba zdobyć, zapolować i zanieść do domu. Po co ta brzoza? Brzozy w naszej kulturze mają od dawna symboliczne znaczenie. Wierzono, że brzozowe gałązki mają moc uzdrawiania, co w pewnym sensie jest prawdą, bo brzoza działa leczniczo. Miały też ochraniać domostwa przed burzą, gradem, złymi duchami, zapewniać urodzaj. Takie gałązki wkładano za wiszące na ścianach obrazy o treści religijnej ale też przystrajano stajnie i obory. Potem palono razem z palmami z Niedzieli Palmowej. Gałązki wtykano w ziemię na polach, aby dobrze obrodziła. W czerwcu aktywne były czarownice i to właśnie przed ich czarami brzoza miała chronić. Ale też te czarownice latały na brzozowych miotłach! Kiedyś istniała tradycja pośw

Moje nieduże podróże: Kozia Góra


Jest pewne takie niezwykłe miejsce na Pomorzu Zachodnim, w powiecie białogardzkim, nad rzeką Młynówką. Kozia Góra - już sama ta nazwa brzmi dla mnie tak... bajkowo. Żadnej kozy co prawda tam nie spotkałam. Za to poznałam życzliwych ludzi, a to, co wzbudziło moje zainteresowanie, to wspaniały (kiedyś), a obecnie niszczejący pałac.

Byłam tam dwa razy, w przeciągu kilku lat. Spodziewałam się zmian na lepsze, ale niestety. Zdjęcia pokazują, co dzieje się z tym miejscem.

Przez całe stulecia, od XIV w. wieś należała do rodu Podewilsów - jednego z najzamożniejszych rodów szlacheckich na Pomorzu. Po II wojnie światowej stacjonowały tu przez peien czas wojska radzieckie, potem majątek został przejęty przez Skarb Państwa i od 1947 r. użytkownikiem pałacu został PGR. Obecnie jest w rękach prywatnych.

Na wstępie wita nas tabliczka "Teren prywatny, wstęp wzbroniony", więc idziemy dalej:

Najstarsze fragmenty pałacu pochodzą z XVII w.  Na przełomie XIX - XX w. przebudowany w stylu neogotyckim. Powierzchnia użytkowa - 1400 m2. Park - ok. 4 ha.

Im dalej - tym bardziej widać, jak zniszczony jet ten piękny pałac. Jedynie oczami wyobraźni możemy zobaczyć jego dawną wspaniałość











Jeśli ktoś będzie przejeżdżał trasą ze Szczecina do Koszalina - niech po drodze pamięta o Koziej Górze! Zapraszam!