Własna herbata z wierzbówki kiprzycy

Śledzicie mnie na Instagramie? Nie? Nawet czasami nikt nie zajrzy? To teraz jest okazja! Ale jeśli jednak ktoś mnie tam obserwuje, to zwrócił pewnie uwagę na zdjęcia całego pola pięknych, fioletowo-purpurowych kwiatów wierzbówki kiprzycy, no i mnie wśród nich oczywiście.

Moje nieduże podróże: Kozia Góra


Jest pewne takie niezwykłe miejsce na Pomorzu Zachodnim, w powiecie białogardzkim, nad rzeką Młynówką. Kozia Góra - już sama ta nazwa brzmi dla mnie tak... bajkowo. Żadnej kozy co prawda tam nie spotkałam. Za to poznałam życzliwych ludzi, a to, co wzbudziło moje zainteresowanie, to wspaniały (kiedyś), a obecnie niszczejący pałac.

Byłam tam dwa razy, w przeciągu kilku lat. Spodziewałam się zmian na lepsze, ale niestety. Zdjęcia pokazują, co dzieje się z tym miejscem.

Przez całe stulecia, od XIV w. wieś należała do rodu Podewilsów - jednego z najzamożniejszych rodów szlacheckich na Pomorzu. Po II wojnie światowej stacjonowały tu przez peien czas wojska radzieckie, potem majątek został przejęty przez Skarb Państwa i od 1947 r. użytkownikiem pałacu został PGR. Obecnie jest w rękach prywatnych.

Na wstępie wita nas tabliczka "Teren prywatny, wstęp wzbroniony", więc idziemy dalej:

Najstarsze fragmenty pałacu pochodzą z XVII w.  Na przełomie XIX - XX w. przebudowany w stylu neogotyckim. Powierzchnia użytkowa - 1400 m2. Park - ok. 4 ha.

Im dalej - tym bardziej widać, jak zniszczony jet ten piękny pałac. Jedynie oczami wyobraźni możemy zobaczyć jego dawną wspaniałość











Jeśli ktoś będzie przejeżdżał trasą ze Szczecina do Koszalina - niech po drodze pamięta o Koziej Górze! Zapraszam!