Zdrowie z pól, łąk i lasów - podbiał pospolity

Podbiał ( tussilago farfara ) z pewnością wszyscy widzieliśmy, nie zawsze rozpoznajemy, może mylić się z mniszkiem lekarskim. Ale jak już nauczymy się odróżniać oba gatunki, to widać różnice z daleka i  łączy je tylko żółty kolor kwiatów. Jak wiele ziół ma swoje nazwy lokalne, np. końskie kopyto, ośla stopa, boże liczko. Tussilago pochodzi od łacińskich słów : tussis - kaszel i ago, agere - pędzić, gonić. Sama nazwa więc już wskazuje, jakie ma właściwości. A właściwości podbiału były znane już w bardzo dawnych czasach, bo mówili o nim  Hipokrates, Dioskorydes, Pliniusz i Galen - jako leku na choroby układu oddechowego. Z podbiału wdychano dym palonych liści, także robiono inhalacje z wywaru. Stosowano też na choroby skórne - stosowano wtedy sok ze świeżego ziela. Podbiał rośnie w całej Europie, ale tez spotykamy go na innych kontynentach. W Polsce też znany jest wszędzie, a lubi miejsca gliniaste, wapienne, często widuje się go tam, gdzie trwają jakieś prace budowlane - lubi różne żw

E-booki dla blogerek - za darmo!


To nie jest blog "książkowy", ale czytałam odkąd pamiętam, czytam i będę czytać dopóki starczy sił. Dlatego od czasu do czasu piszę też o książkach, zamieszczam recenzje, dzielę się tym, co sama przeczytałam, a co uważam za warte polecenia.

Czytam, oczywiście, książki papierowe, ale nie tylko. Odkąd mam czytnik e-booków, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Powiesz, że nic nie zastąpi zapachu papieru, szelestu kartek i ciężaru książki w ręce? To prawda. Za to zastąpić można ilość zajmowanego miejsca w domu, wielkość liter, gdy oczy już nie te, wygodę w podróży.

Zawsze będą zwolennicy i przeciwnicy e-booków i audiobooków. W dużej mierze to kwestia przyzwyczajenia. Ja się przyzwyczaiłam, może dlatego, że czytałam najpierw na ekranie komputera, potem - męcząc niemiłosiernie oczy - na maleńkim ekraniku  komórki, a w końcu przyszedł czas na wygodę czytnika.

Czasami (zwłaszcza pod koniec miesiąca), książka jest zbyt droga, by ją kupić, a bardzo, bardzo chce się ją przeczytać. E-booki są znacznie tańsze, a nawet można je mieć za darmo!

Piszę o tym, bo chcę polecić świetną wg mnie i chwaloną przez inne blogerki akcję zorganizowaną przez Wydawnictwo Wymownia.

Celem akcji jest promowanie czytelnictwa. Cel szczytny, a w dodatku można otrzymać za darmo e-booki (i nie tylko)! Tak, naprawdę! Zaciekawiona? Zdradzę tylko, że nie ma tu żadnych ukrytych kruczków ani niczego napisanego małymi literkami oraz, że nie jest to promowanie produktu

Jeśli prowadzisz bloga lub FanPage - to do dzieła!

Wszystkie szczegóły można znaleźć na stronie organizatora we wpisie: