Wolne rodniki – jaki mają wpływ na starzenie się skóry?

by - wtorek, grudnia 19, 2017


Starzenie się to naturalny proces, któremu podlegają wszyscy ludzie. I choć, niestety, jest on nieunikniony, można jednak go spowolnić. W jaki sposób? Przede wszystkim podejmując odpowiednie decyzje i działania wobec czynników, które sprzyjają rozwojowi tego zjawiska. Mowa tu m.in. o niedostatecznie nawilżonej skórze, korzystaniu z solarium czy specyfice wolnych rodników. O ile pierwsze dwie kwestie nasuwają jasne rozwiązania, o tyle w ostatnim z wymienionych przypadków może to już nie być oczywiste. A zatem, jak sobie radzić z wolnymi rodnikami?


Wolne rodniki – co to takiego?

W 1956 roku gerontolog Denham Harman opracował tzw. teorię rodników. W jego publikacji o tytule Aging: a theory based on free radical and radiation chemistry można znaleźć twierdzenie, że postępujące starzenie się jest spowodowane przez rodniki i ich długotrwałe działanie utleniające, które negatywnie wpływa na komórki i tkanki oraz pozostawia nieodwracalne szkody.
A czym konkretnie jest obiekt badań Denhama Harmana? Wolne rodniki to cząsteczki bądź atomy (zawierające jeden lub więcej niesparowanych elektronów), zdolne do samoistnego funkcjonowania. Mówiąc zaś prościej, chodzi o znajdujące się w ludzkim organizmie produkty uboczne, powstałe w wyniku przemiany materii. W miarę upływu lat wzmaga się ich utleniające działanie, skutkujące negatywnymi zmianami w komórkach (mutacjami), które następnie obumierają. Wśród wolnych rodników można wyszczególnić kilka najpopularniejszych rodzajów: rodnik hydroksylowy, anionorodnik ponadtlenkowy czy też tlenek lub dwutlenek azotu.

Co wspiera działanie wolnych rodników?

Skąd się biorą opisywane atomy i cząsteczki? Przyczyny powstawania wolnych rodników są różne. Z pewnością należy tu wspomnieć o promieniowaniu ultrafioletowym, rozmaitych stanach zapalnych, stresie, dymie papierosowym, nieodpowiedniej diecie czy niedostatecznej aktywności fizycznej. Problemy te są w stanie zaburzyć równowagę pomiędzy antyoksydantami i wolnymi rodnikami, występującymi w ludzkim organizmie. Ten tzw. stres oksydacyjny ma szereg niekorzystnych konsekwencji, dotyczących m.in. kondycji skóry. Dochodzi bowiem do niszczenia lipidów oraz naskórka, czyli naturalnej ochrony przed czynnikami zewnętrznymi. W efekcie, wolne rodniki szkodzą białkom w komórkach skóry oraz obniżają jej jędrność i elastyczność, za sprawą destrukcyjnego wpływu na włókna elastynowe i kolagenowe. I to nie koniec. Wolne rodniki mogą przyczynić się do wystąpienia znacznie poważniejszych problemów zdrowotnych, jak choroba Parkinsona, astma oskrzelowa czy wręcz zmiany nowotworowe.

Gdy organizm sam się broni…

Czy ludzki organizm nie jest w stanie w żaden sposób przeciwstawić się negatywnemu wpływowi wolnych rodników? Oczywiście, że nie – za sprawą konkretnych substancji, takich jak katalaza, dysmutaza ponadtlenkowa czy glutation, może wręcz je neutralizować. Na czym polega działanie wymienionych związków chemicznych? Katalaza (CAT) doprowadza do przekształcenia nadtlenku wodoru w tlen i wodę. W dodatku jest białkiem umożliwiającym zneutralizowanie miliona cząsteczek wody utlenionej. Dysmutaza ponadtlenkowa (SOD), zawierająca w sobie miedź, mangan i cynk, to z kolei enzym antyoksydacyjny, który najliczniej występuje w wątrobie. Jego niedobór skutkuje schorzeniami zwyrodnieniowymi oraz ogólnym starzeniem się organizmu – w tym także skóry. Tymczasem glutation (GSH) działa neutralizująco na nadtlenek wodoru (związku bardzo toksycznego dla komórek). Występuje w 2 postaciach: utlenionej bądź zredukowanej.

Gdy organizm potrzebuje zewnętrznego wsparcia…

Niemniej, aby skuteczniej radzić sobie z wolnymi rodnikami, nasz organizm potrzebuje dodatkowych źródeł substancji ochronnych, w postaci antyoksydantów egzogennych. Mowa o przeciwutleniaczach pochodzenia zewnętrznego, a konkretnie – znajdujących się w pożywieniu. Dzięki temu, że poprzez uzupełnienie brakującego elektronu, są one w stanie wiązać wolne rodniki, zmniejszają ich aktywność i negatywny wpływ na organizm. Do ochronnych substancji tego typu można zaliczyć oligoelementy (cynk, selen), flawonoidy, likopen, koenzym Q10, tłuszcze wielonasycone oraz kwasy tłuszczowe, a także witaminy A, C i E. Jednak aby jak najefektywniej przyswajać wymienione elementy, trzeba zwrócić uwagę nie tylko na rodzaj produktów, ale również na sposób przyrządzenia potraw. Jeśli zadbamy o te kwestie, możemy liczyć, że składniki wpłyną korzystnie na zdrowie oraz wygląd. Przykładowo, produkty dostarczające dużo witaminy C to: natka pietruszki, brukselka, papryka, porzeczki, truskawki, brokuły, kalarepa i oczywiście cytrusy. Na ten związek chemiczny źle wpływa wysoka temperatura, więc owoce i warzywa powinno się jeść na surowo, ewentualnie po niedługim gotowaniu.
Jakie cechy charakteryzują pozostałe antyoksydanty egzogenne? Bioflawonoidy, których znajdziemy dużo w jeżynach, jagodach, morelach, głogu oraz w białej skórce występującej pod miąższem cytrusów, najlepiej przechowywać w lodówce oraz nie zwlekać z ich spożyciem. Tymczasem betakaroten, znajdujący się w marchwi, czy likopen obecny w pomidorach, to zdecydowanie trwalsze elementy, których przyswajanie staje się łatwiejsze po podgrzaniu przy użyciu tłuszczu. Dlatego też do soku marchewkowego zaleca się dodanie paru kropel oliwy z oliwek, natomiast do sosu pomidorowego – łyżki masła. Jeśli zaś chodzi o ważny dla naszego organizmu koenzym Q10, występujący zwłaszcza w sardynkach, makreli i łososiu, wątrobie wołowej, szpinaku, jajach oraz orzechach ziemnych, powinien on być przyjmowany w jak najmniej przetworzonej postaci (mowa tu zwłaszcza o mięsie), gdyż w innym wypadku jedzenie łatwo traci ten cenny składnik przeciwstarzeniowy.

Antyoksydanty mają ogromne znaczenie nie tylko dla urody, ale i ogólnej, dobrej kondycji zdrowotnej organizmu. W związku z tym, tak ważne jest, aby uzupełniać je, stosując odpowiednią dietę. Warto pod tym kątem przemyśleć i skorygować własne nawyki żywieniowe. W utrzymaniu młodego oraz pięknego wyglądu skóry może też pomóc przejście na dietę śródziemnomorską (stawiającą na warzywa i ryby), a także rezygnacja z tłuszczów zwierzęcych oraz cukrów prostych.

Źródło: www.Qclinique.pl

ZOBACZ TAKŻE:

0 komentarze