Własna herbata z wierzbówki kiprzycy

Śledzicie mnie na Instagramie? Nie? Nawet czasami nikt nie zajrzy? To teraz jest okazja! Ale jeśli jednak ktoś mnie tam obserwuje, to zwrócił pewnie uwagę na zdjęcia całego pola pięknych, fioletowo-purpurowych kwiatów wierzbówki kiprzycy, no i mnie wśród nich oczywiście.

10 przykazań opiekuna idealnego

opiekun-idealny

Kogoś może zdziwić tytuł - potwierdzam: nikt nie jest idealny. Lepiej być nieidealnym, ale ludzkim.

1.
Zawsze mam ponury wyraz twarzy i nigdy się nie uśmiecham, gdyż pacjenci mogą wyjść z błędnego założenia, że darzę ich sympatią, a co gorsze - mogą chcieć ze mną rozmawiać.

2.
Gdy usłyszę, jak koleżanka mówi: "Nie umyłam włosów pacjentce", natychmiast biegnę do oddziałowej aby donieść poinformować o niedopełnieniu obowiązków przez koleżankę. Co prawda całe zdanie brzmiało: "Nie umyłam włosów pacjentce, bo jej stan się pogorszył i została przeniesiona na inny oddział", ale to zostawiam dla siebie.

3.
Z podopiecznym z demencją, który myśli, że chodzi jeszcze do szkoły, kłócę się do upadłego, aby udowodnić mu, że się myli.

4.
Urządzam z koleżankami wyścigi w karmieniu - czasem co prawda ktoś się zakrztusi, ale wtedy można go po przyjacielsku poklepać po plecach i wykazać się znajomością udzielania pierwszej pomocy.

5.
Nie zmieniam zbyt często pampersów - trzeba je oszczędzać, a gdy przecieknie na pościel - mam pretekst do udzielenia reprymendy pacjentowi.

6.
 Gdy woła mnie pacjent, krzyczę: "Zaraz!"* i zapominam.

7.
Pamiętam i nie daję (nigdy!) zapomnieć innym, że jestem najważniejszą osobą w zespole i wszystko wiem najlepiej.

8.
Rodzinie zdaję szczegółową relację ze stanu zdrowia pacjenta, używając przypadkiem zasłyszanych sformułowań. Chodziło o innego pacjenta? Nie szkodzi, rodzina i tak nic nie zrozumie.

9.
Pytam chorego znajdującego się w śpiączce, czy zgadza się na przeprowadzenie danego zabiegu higienicznego. Chory nie wyraża zgody, więc odchodzę.



Nie - nie zabrakło mi pomysłów, ale chciałabym, aby punkt 10 dopisali sami Czytelnicy w komentarzu na blogu lub na Facebooku! Liczę na kreatywność!


A najsmutniejsze, że wszystkie te przykłady pochodzą z moich obserwacji i miały miejsce naprawdę.


* taka duża bakteria