Tradycja święcenia bukietów z ziół w święto Matki Boskiej Zielnej

Bukiecik z kłosów zbóż, ziół, kwiatów, owoców przynoszony do kościoła w celu poświęcenia dnia 15 sierpnia. Jaką historię ma ten zwyczaj? I dlaczego święto Wniebowzięcia Matki Boskiej znamy jako święto Matki Boskiej Zielnej? W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone jest od 1950 r. kiedy to papież Pius XII ogłosił dogmat  wiary katolickiej, który mówi że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja wraz z ciałem została wzięta do nieba. Jednak kult wniebowzięcia Maryi datuje się już na V wiek n.e. Święto to nazywane jest także świętem Matki Boskiej Zielnej. Najprawdopodobniej wzięło się to z legendy głoszącej, że po otwarciu grobu Maryi nie było w nim jej ciała, a jedynie kwiaty. Już od X wieku istnieje zwyczaj  święcenia ziół, owoców, zbóż i innych roślin, których o tej porze roku jest największa obfitość. Ludzie czuli sytość, wiedzieli, że dzięki plonom przetrwają kolejny rok, chcieli wyrazić swoją wdzięczność i radość. Do dzisiaj

Miłość, seks i wiek.

miłość-seks-i-wiek

Starzy ludzie też nie chcą być sami. Samotność zabija. Może nie dosłownie - ale sprzyja pogorszeniu nastroju, depresji, a z tym wiążą się kłopoty zdrowotne. Dlatego ludzie w każdym wieku szukają bratniej duszy, szukają pary. Szukają miłości.


Czy ta miłość różni się od tej przeżywanej 20, 30, 50 lat temu? I tak, i nie. Zawsze od czegoś się zaczyna: od poznania kogoś, przez etap fascynacji druga osobą, „motylków w brzuchu", zakochania, aż do dojrzałego, głębokiego uczucia miłości. Nie podam definicji miłości, nawet nie wiem, czy taka istnieje. Co to jest miłość - każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Czym więc charakteryzuje się miłość osób dojrzałych? Pewna życiowa stabilizacja, brak trosk, które zaprzątały głowę kiedyś - pozwala na zmianę jakości uczucia między dwojgiem ludzi. Mogą zapomnieć, że są babcią i dziadkiem, i być kobietą i mężczyzną. Mogą być razem w pełnym znaczeniu tego słowa i dzięki temu poznawać się lepiej, a doświadczenie życiowe pozwala na oddzielanie tego, co ważne od szczegółów, na większą tolerancję i wyrozumiałość dla siebie samych, jak i drugiej osoby. 

Nieraz słyszymy o parze, która związek małżeński zawarła w bardzo późnym wieku. Nie zastanawialiście się, co dalej? Jak wyobrażamy sobie ich życie? Siedzą razem w ciepłych kapciach przed telewizorem i popijają ziołowe herbatki? Pewnie też. Ale nie tylko.

 Bo jeszcze - uwaga! - starsi ludzie uprawiają seks.

Taki trochę temat tabu. Może coś o tym wie lekarz, może psycholog, ale na co dzień o takich rzeczach się nie mówi. No bo jak to? Ciało już nie takie, możliwości też nie zawsze.... A jednak.

Nie ma granicy wieku, po której „nie można“ uprawiać seksu. I nie jest to obojętne dla zdrowia. Satysfakcja z udanego życia seksualnego i wydzielający się z tego powodu „hormon szczęścia“  pozytywnie wpływa na cały organizm. Osoby aktywne seksualnie lepiej radzą sobie ze starzeniem się - czują się bardziej zdrowe, bardziej zadowolone z życia i bardziej akceptują samych siebie.

 Ale to działa też w druga stronę: im większa satysfakcja z życia, tym większe zadowolenie z seksu!

Oczywiście nie bez znaczenia są zmiany zachodzące w organizmie: stan zdrowia, spadek hormonów. Jednakże ludzie niezależnie od wieku czują potrzebę współżycia seksualnego i starają się tę potrzebę zaspokoić. Ważne jest, aby zaakceptować zachodzące zmiany. Zarówno w wyglądzie, jak i w funkcjonowaniu organizmu. I to jest właśnie dojrzałość.