Tradycja święcenia bukietów z ziół w święto Matki Boskiej Zielnej

Bukiecik z kłosów zbóż, ziół, kwiatów, owoców przynoszony do kościoła w celu poświęcenia dnia 15 sierpnia. Jaką historię ma ten zwyczaj? I dlaczego święto Wniebowzięcia Matki Boskiej znamy jako święto Matki Boskiej Zielnej? W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone jest od 1950 r. kiedy to papież Pius XII ogłosił dogmat  wiary katolickiej, który mówi że Matka Jezusa Chrystusa, Maryja wraz z ciałem została wzięta do nieba. Jednak kult wniebowzięcia Maryi datuje się już na V wiek n.e. Święto to nazywane jest także świętem Matki Boskiej Zielnej. Najprawdopodobniej wzięło się to z legendy głoszącej, że po otwarciu grobu Maryi nie było w nim jej ciała, a jedynie kwiaty. Już od X wieku istnieje zwyczaj  święcenia ziół, owoców, zbóż i innych roślin, których o tej porze roku jest największa obfitość. Ludzie czuli sytość, wiedzieli, że dzięki plonom przetrwają kolejny rok, chcieli wyrazić swoją wdzięczność i radość. Do dzisiaj

Opiekunie - zapomnij o pracy!

wypoczywający kot

Nie, nie namawiam do tego, aby wyłączyć budzik i wstać w południe z myślą: „Co to ja miałam zrobić? Aha, pójść do pracy! To może jutro..."


Namawiam do tego, żeby pamiętać, że opiekun jest także: kobietą, mężczyzną, żoną, mężem, rodzicem, imprezowiczem, wycieczkowiczem, czytelnikiem, kinomaniakiem, studentem, ......(można dopisać własne).

Ile razy wychodzisz z pracy z poczuciem, że czegoś nie zrobiłaś, o czymś zapomniałaś? Ile razy zdarzyło Ci się zadzwonić z domu do pracy i zapytać? Ile razy nie dawało Ci to spokoju aż do wieczora? Ile razy nie daje Ci zasnąć zamartwianie się tym, co może być jutro (a wcale nie musi)?
Jeśli nigdy - to.... chyba nie uwierzę
Jeśli kilka razy - to w porządku, zwłaszcza, jeśli  dotyczyło czegoś istotnego.
Jeśli nagminnie - to mogę powiedzieć tylko jedno: Zapomnij o pracy!

Przychodzisz do domu i mąż (mama, ciocia, dziadek) rzuca pytanie: „Jak tam było w pracy?“ Czy  w odpowiedzi musisz zdawać szczegółową relację z każdej minuty? Pytający chciałby upewnić się tylko, że wszystko jest w porządku, bo troszczy się o Ciebie. Co się działo - przeważnie nie obchodzi go wcale.

Spotykasz na ulicy koleżankę z pracy. O czym rozmawiacie? O pracy! Zawsze w rozmowie przemyci się jakieś pytanie, jakąś informację. Czasami nie wiadomo nawet o czym rozmawiać, zwłaszcza, gdy nie jest to bliska koleżanka. A może właśnie jest to okazja do bliższego poznania się?

Rozmawiasz z obcą osobą, która pyta, gdzie pracujesz. Oczywiście nie jest to tajemnicą, ale po co zaraz wdawać się w szczegóły i czemu emocje biorą górę? Ten człowiek zapytał tylko z ciekawości. Nie oczekiwał Twojego godzinnego monologu.

Dlaczego tak się dzieje? Powody są różne.
  • Jesteś profesjonalistą i zawsze musisz wszystko robić najlepiej,a nie zawsze się udaje
  • Charakteryzuje Cię głęboka empatia i przejmujesz się losem pacjentów.
  • Masz zbyt wiele obowiązków, jesteś przeciążona pracą.
  • Weszłaś w konflikt z personelem lub przełożonymi.
  • Nie czujesz się w pracy dobrze, bo....
  • To Twoja pierwsza praca i hura! - niech wszyscy o tym wiedzą!
  • Masz inne problemy i praca jest ucieczką od nich. Nie na długo....

Pewnych rzeczy od razu nie da się zmienić. A już na pewno nie wtedy, gdy w naszej głowie szaleje gonitwa myśli. Warto ją oczyścić - często wtedy rozwiązanie problemu znajdzie się szybciej i prościej. 


Czyli - po wyjściu z pracy - najlepiej zapomnieć o pracy!  Zająć się, w miarę możliwości, sobą i korzystaniem z życia. Inaczej nigdy nie wypoczniesz, zawsze jakaś część Ciebie będzie tam, w miejscu pracy.

Niech więc zbliżająca się majówka (symbolicznie - bo pewnie sporo z nas pracuje w tym czasie) będzie pretekstem do zrobienia czegoś tylko dla siebie. Przypomnij sobie, co lubisz, a czego dawno nie robiłaś? Co Ci pozwala na chwile zapomnienia? Ja mam w planach -  tuż po majówce - zrobić sobie małą wycieczkę po okolicy, zobaczyć, jak zmieniły się miejsca, w których dawno już nie byłam.