Zima - szkoda przespać!

Zauważyliście, że po zimie często jesteśmy zmęczeni? A potem przychodzi przedwiośnie i to słynne przesilenie wiosenne i nasza witalność często spada do zera... NIE TAKA STRASZNA WIOSNA  - PRZESILENIE WIOSENNE Zimą nie chce się chodzić na spacery - zwłaszcza, gdy nie jest to prawdziwa zima ze śniegiem i mrozem, tylko jest wilgotno i chlapa.  Nie mamy teraz dostępu do siłowni, ale ćwiczenia na dworze są także skuteczne! Dużo osób boi się wychodzić z domu, potrafią z niego nie wychodzić już długie miesiące. Inni przemykają się do pracy i z powrotem. Ale to nie tak. Są miejsca, gdzie przecież nie spotkamy tłumów ludzi i możemy się tam wybrać.  Ruch na świeżym powietrzu - to także poprawa kondycji psychicznej, nastroju, wzrost energii. Nawet myśleć zaczyna się inaczej - pozytywnie patrzy się na świat. Poprawia się też pamięć.  Łatwo to wytłumaczy - tak działają endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia. Zimowa aktywność to nie tylko narty, łyżwy i morsowanie. To także lepienie bałwana, rzucan

Opiekun medyczny w nowej pracy


w-nowej-pracy

W  nowym miejscu najwięcej trudności sprawia mi znajdowanie różnych rzeczy  i miejsc.
- Idź do drugiego magazynku i przynieś ręczniki - słyszę.
Szczęśliwa, że wiem gdzie jest magazynek, posłusznie idę.
Zamknięte.
Wracam.
- No to weź klucz!
- Gdzie jest klucz?
- Wisi w skrzynce. Taki czarny.
- Gdzie jest skrzynka? - ale dobrze, znalazłam.
Czarnych kluczy jest większość, więc biorę wszystkie, a także szare na wszelki wypadek.
Idę z powrotem do magazynku. Sprawdzam po kilka razy każdy klucz.
Wracam.
- Gdzie ręczniki?
- Żaden klucz nie pasuje - tłumaczę
- Przecież mówiłam, że do DRUGIEGO magazynku, a ty byłaś w tym pierwszym!

Po jakimś czasie śmigam i zakład pracy nie ma dla mnie tajemnic, ale na początku nieznajomość topografii jest strasznie irytująca...

Dlaczego warto jak najszybciej nauczyć się orientacji na terenie szpitala, DPS-u czy Zakładu Opiekuńczego? Bo przychodzi moment, kiedy szybka reakcja jest konieczna, trzeba natychmiast przynieść coś, co niezbędne jest dla ratowania życia pacjenta - i wtedy nie ma już czasu na pytania, zastanawianie się i bieganie tam i z powrotem. Jeśli jednak się nie wie, najlepiej zapytać bardziej doświadczoną koleżankę - na  pewno nie wyśmieje ani nie powie nic przykrego - powaga chwili na to nie pozwala.

Warto poświęcić jakiś moment na zrobienie sobie "wycieczki krajoznawczej", nawet po takich zakątkach jak piwnice i inne zakamarki. Nigdy nie wiadomo, do czego taka wiedza się przyda - a przyda się prędzej czy później!
"Zjechałam" już raz ze schodów, gdy musiałam szybko gdzieś iść, a nie wiedziałam, gdzie się włącza światło - pewnie gdzieś blisko, ale z pośpiechu nie chciało mi się macać po ścianie.

A swoją drogą, dlaczego w placówkach, w których pracują opiekunowie medyczni jest zwykle tyle zakamarków?

Co Tobie sprawia najwięcej trudności w nowym miejscu pracy? Miałaś/miałeś jakieś podobne sytuacje?