Zdrowie z pól, łąk i lasów - brzoza

Dzisiaj święto Bożego Ciała. Przez miasta przeszły procesje, zatrzymując się przy każdym z czterech ołtarzy przystrojonych drzewkami brzozy. Wierni odłamywali gałązki: jedni malutkie, inni - całe wielkie gałęzie. Zawsze jest przy tym trochę zamieszania. Bo ludzie jak to ludzie - nie patrzą: trzeba zdobyć, zapolować i zanieść do domu. Po co ta brzoza? Brzozy w naszej kulturze mają od dawna symboliczne znaczenie. Wierzono, że brzozowe gałązki mają moc uzdrawiania, co w pewnym sensie jest prawdą, bo brzoza działa leczniczo. Miały też ochraniać domostwa przed burzą, gradem, złymi duchami, zapewniać urodzaj. Takie gałązki wkładano za wiszące na ścianach obrazy o treści religijnej ale też przystrajano stajnie i obory. Potem palono razem z palmami z Niedzieli Palmowej. Gałązki wtykano w ziemię na polach, aby dobrze obrodziła. W czerwcu aktywne były czarownice i to właśnie przed ich czarami brzoza miała chronić. Ale też te czarownice latały na brzozowych miotłach! Kiedyś istniała tradycja pośw

Starość. Przemyślenia.

stara kobieta

Prawie wszyscy znamy taką sytuację: na przystanek przyjeżdża autobus. Ludzie wchodzą i wychodzą jednocześnie. Nagle ktoś cię popycha z tyłu, taranuje, przywali reklamówką, poprawi laską.... To tylko stary człowiek. Ten który nie może później w tym autobusie postać 5 minut. Co jest grane? Złości cię to? Pewnie.

Przecież wszyscy wejdą, wszyscy się zmieszczą, tylko spokojnie, po kolei.... Gdy byłam dzieckiem i wsiadłam z babcią do autobusu - ona zachowywała się tak samo. Wstydziłam się za nią. Teraz wstydzę się tamtego wstydu. Stary człowiek czuję się bardzo mały i słaby. Boi się - ludzi większych i silniejszych. Stary człowiek czuje się niezauważalny. Boi się, że autobus odjedzie bez niego. Próbuje zaznaczyć swoją obecność, wywalczyć sobie miejsce wśród ludzi, bo często na co dzień jest pomijany, wykluczany, zapomniany. Nie zdaje sobie sobie sprawy z tego, że nie musi się uciekać do takich środków, jak przepychanie się itp. Życie go nauczyło, że już nie jest pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. I że musi walczyć - tak jak umie - żeby zaznaczyć swoją obecność, to, że też mu się coś należy. Smutne.

Stary człowiek - to trochę jak dziecko. Przyczyną takiego zachowania jest strach. Nie bronię i nie usprawiedliwiam. Lata pracy i życia na co dzień z osobami w podeszłym wieku pozwoliły mi na analizę i rozumienie.

Jakie jest Twoje zdanie?