Utonięcia - koszmar każdego lata

by - czwartek, czerwca 15, 2017

Utonięcia - koszmar każdego lata
Co jest okresie letnim najczęstszą przyczyną wypadków? Utonięcia. Uwielbiamy wypoczynek nad wodą. Można się ochłodzić w upały, można ćwiczyć kondycję pływając, można się lepiej opalić, można się bawić w wodzie,  szukać muszelek i innych skarbów wyrzuconych na brzeg.  Przyjemnie jest obserwować ptaki żyjące w szuwarach nad jeziorem. Można zasłuchać się w "morza szum, ptaków śpiew..." (Czerwone Gitary).

I to są uroki lata, z których korzystamy. Ale czy pamiętamy - beztrosko zanurzając się w falach - o bezpieczeństwie?

Dlaczego ludzie toną? Bo nie umieją pływać? No cóż, wiele osób nie umie pływać, a jednak spędzają czas nad wodą i nie toną... Poza tym zdarza się, że toną znakomici pływacy: ludzie, którzy w wodzie czują się jak "ryba w wodzie". A jednak w wodzie nie można się czuć zbyt pewnie.

Według policyjnych statystyk w 2010 r. w Polsce utonęło 369 osób (295 w wodach ogólnodostępnych), a w: 2011 r. – 396, 2012 r. – 449, 2013 r. – 709, 2014 r. – 674 osób. 

Zdarza się, że ludzie chlapią się wesołą grupką w płytkiej wodzie i nagle zauważają, że kogoś brakuje.

Zdarza się, że rodzic lub opiekun sięgnie do torby po kanapkę - i już nie może wzrokiem znaleźć bawiącego się na brzegu dziecka.

Zdarza się się wchodzimy do chłodnej wody zbyt rozgrzani.

A także zbyt objedzeni czy pod wpływem alkoholu.

Chcemy popisać się brawurą przed innymi.

Skaczemy do wody w niebezpiecznych miejscach.

Nie mamy dostatecznych umiejętności w obsłudze sprzętu pływającego.

Niedostosowanie do warunków pogodowych. Brak wiatru i wysokich fal na morzu nie oznacza, że nie ma prądów wstecznych, które wciągają człowieka w głąb. Uważa się je nawet za najczęstszą przyczynę utonięć nad morzem.

Woda jest groźnym żywiołem. Nie da się jej obłaskawić, oswoić. A na niestrzeżonej plaży, gdy już się na takiej znaleźliśmy - nie możemy liczyć na pomoc wykwalifikowanych ratowników.

jezioro

Co to jest utonięcie?

Utonięcie - to uduszenie się na skutek zanurzenia się w cieczy, przeważnie w wodzie. Wg WHO: "Proces wystąpienia niewydolności oddychania z zanurzeniem w płynie".

Śmierć następuje w ciągu kilku minut. Jedynym wyjątkiem jest nagłe (nie stopniowe) zanurzenie w zimnej wodzie, pod lodem. Taka osoba może przetrwać nieco dłużej.

Proces tonięcia można podzielić na 5 faz:

  1. WSTRZYMANIE ODDECHU. Człowiek broni się przed zalaniem dróg oddechowych. Jednak nie wytrzyma długo bez oddychania. Bez udziału jego woli, ponieważ zgromadzony dwutlenek węgla powoduje pobudzenie ośrodka oddechowego, rozpoczyna się etap drugi:
  2. ROZPOCZĘCIE ODDYCHANIA. Tonący nadal się broni - połykając wodę.
  3. POŁYKANIE WODY. Trwa do momentu wypełnienia żołądka i wymiotów, często zachłyśnięcia. W organizmie coraz bardziej obniża się poziom tlenu, a wzrasta poziom dwutlenku węgla, gdyż w płucach nie dochodzi do wymiany gazowej.
  4. WODA PRZEDOSTAJE SIĘ DO DRÓG ODDECHOWYCH. Następuje odruchowy kurcz krtani. Na skutek niedotlenienia tonący traci przytomność, krtań się rozkurcza i woda dostaje się do płuc.
  5. ZALANIE PŁUC WODĄ.
W ciągu kilku minut dochodzi do uszkodzenia OUN, dlatego tak ważna jest szybka reakcja i pomoc tonącemu.

Różnice między wodą słodką a słoną:

Woda słodka jest hipoosmotyczna - ma niższe stężenie jonów niż krew. Przenika przez pęcherzyki płucne do krwi całkowicie. Dlatego nie ma jej w płucach osoby, która tonie w słodkiej wodzie.

Woda słona jest hiperosmotyczna - ma wyższe stężenie jonów niż krew.  Powoduje napływanie wody z krwi do płuc i obrzęk płuc. W połączeniu  z substancjami, które już się tam znajdują - tworzy pienistą wydzielinę. Dlatego nie ma sensu - podczas ratowania tonącego - usuwanie wody z płuc, gdyż w czystej postaci jej tam nie ma, a do usunięcia wydzieliny potrzebny jest specjalistyczny sprzęt.

Dodatkowe obrażenia płuc mogą powodować zanieczyszczenia znajdujące się w zbiorniku wodnym.

Jak rozpoznać, że ktoś tonie?

Niepokojące sygnały to:

  • Gdy ktoś nie wraca, w wiemy, że wypłynął daleko.
  • Nagłe "schowanie się" pod wodą i wykonywanie gwałtownych ruchów.
  • Spieniona woda w miejscu, gdzie ktoś pływa.
  • Skoki na główkę - już to samo w sobie jest ryzykiem.
  • Najczęściej tonący odruchowo podnosi ręce do góry, co sprawia, że zapada się pod wodę
Przeważnie spodziewamy się, że gdy ktoś będzie tonął - to będzie krzyczał: "Ratunku!". Przynajmniej taki obraz tonącego utrwaliły w nas filmy. Nie jest to prawdą. Tonący jest spanikowany, przerażony i całą energię przeznacza na utrzymanie się ponad powierzchnią wody. Może wydawać krótkie, nieartykułowane dźwięki. Są one coraz bardziej ciche, gdyż poszkodowany skupia się na zaczerpnięciu powietrza. Może więc "krzyczeć" jedynie na wdechu. Z daleka nie musi to wyglądać wcale na tonięcie. Ale gdy obserwujemy, że ktoś kilkakrotnie zanurza i wynurza się, wykonując przy tym chaotyczne ruchy rękami - możemy przypuszczać, że tonie. Nie lekceważmy takiego widoku: ten człowiek za którąś podjętą próbą już się nie wynurzy!
Człowiek dorosły dłużej będzie się "szamotał" na powierzchni, w zależności od swojej siły, umiejętności pływania, wysportowania. Dziecku wystarczy kilka sekund, aby znalazło się pod wodą. Pamiętajmy o tym.

Jak ratować tonącego?

Ratowanie tonącego jest trudne, przede wszystkim dlatego, że narażamy siebie. Jeśli ktoś tonie w miejscu niebezpiecznym - jest to miejsce także niebezpieczne dla nas. Osoba tonąca jest silna, wykonuje dużo nieskoordynowanych ruchów, chwyta się kurczowo wszystkiego, czego dosięgnie - może to być także szyja ratownika. A wtedy do ratowania są już dwie osoby.

  • Oceńmy sytuację - w tym momencie myślimy o własnym bezpieczeństwie
  • Jeśli możemy czymś dosięgnąć tonącego - próbujmy. Np. kijem, liną, częścią ubrania, ręką, nogą, wiosłem, itp. Spróbujmy zrobić to z brzegu, pomostu, łódki. Gdy nie ma takiej możliwości, można pomału i ostrożnie wejść do wody - nie skakać!
  • Rzućmy mu coś unoszącego się na wodzie - najlepiej koło ratunkowe, jeśli jest pod ręką.
  • Gdy zdecydujemy się popłynąć do niego - też zabezpieczmy się czymś, co unosi się na wodzie.
  • Mówmy do niego.
  • Nie panikujmy - wystarczy, że poszkodowany jest spanikowany.
  • W miejscu strzeżonym - wzywamy ratownika.
  • Prosimy innych o pomoc.
  • Wzywamy jak najszybciej pomoc - już wtedy, gdy dostrzegamy tonącego, nawet, gdy wydaje nam się tylko, że tonie.

WOPR: 601 100 100
NR ALARMOWY: 112
POGOTOWIE: 999

  • Do tonącego staramy podpłynąć od tyłu, aby nie złapał nas rękami i uniemożliwił dalszą akcję ratunkową. Można holować go chwytając pod pachy.
  • Gdy już "wyłowimy" tonącego - sprawdzamy oddech.
  • Jeśli poszkodowany oddycha samodzielnie, należy go położyć w pozycji bocznej, okryć, obserwować cały czas oddech oraz czy nie ma objawów wstrząsu, mówić do niego i wezwać pomoc medyczną. Pamiętajmy, że może wystąpić hipotermia.
  • Gdy poszkodowany nie oddycha - rozpocząć resuscytację
    • Sztuczne oddychanie powinno rozpocząć się jak najszybciej, jeszcze w wodzie: w tym celu trzeba wciągnąć poszkodowanego do łódki, położyć na desce bądź dopłynąć do płytkiej wody. Pierwszy oddech można zastosować od razu po wydobyciu tonącego na powierzchnię, może to być oddech: usta-nos (usta - usta jest w tej sytuacji utrudnione)
    • Może dojść do wymiotów - wówczas trzeba głowę poszkodowanego obrócić na bok.
Należy pamiętać o jednej rzeczy. Podczas skoków do płytkiej wody lub podczas uprawiania sportów wodnych, może dojść do urazu kręgosłupa. Gdy mamy podejrzenie, że do takiego urazu doszło - dobrze wówczas unieruchomić głowę poszkodowanego. Najlepiej tę rolę spełnia kołnierz ortopedyczny, ale może to być nawet zwinięty ręcznik, deska. Dobrze położyć go na czymś sztywnym (deska, narta wodna), co sięga od głowy do pośladków. Staramy się go holować tak, aby głowa i szyja znajdowały się w jednej linii z resztą ciała.
Wszystkie osoby, które się topiły - powinne znaleźć się pod fachowa opieką w szpitalu. Nawet te, które już czują się dobrze. Objawy powikłań oddechowych mogą pojawić się z pewnym opóźnieniem. Czy spotkaliście się z pojęciem "utonięcie wtórne?" Polecam artykuł "Utonięcie wtórne - fakty i mity"dostępny po kliknięciu w link.

 

Podstawowe zasady bezpieczeństwa:

  • Nie czuć się zbyt pewnie w wodzie.
  • Starać się nie pływać samotnie.
  • Starać się zachować spokój w razie niepokojącej sytuacji, np. gdy złapie skurcz.
  • Nie wchodzić do wody po alkoholu.
  • Pilnować dzieci od strony morza, nie plaży - można nie zdążyć dobiec.
  • Nie skakać do wody w płytkich miejscach, ani takich, których nie znamy.
  • Nie kąpać się po obfitych posiłkach.
  • Nie chodzić po cienkim lodzie (zimą przecież też zdarzają się utonięcia).
  • Pilnować dzieci bawiące się w pobliżu każdego zbiornika z wodą - także baseniku w ogrodzie.
  • Nigdy nie zostawiać dzieci bez opieki nad wodą.
  • Nie korzystać ze sprzętu pływającego bez uprawnień.
  • Unikać miejsc niestrzeżonych .
Zbliża się lato i wakacje. Życzę więc udanego wypoczynku nad morzem, jeziorem czy rzeką. Przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - może być to wspaniała zabawa!

mewy nad morzem

Bibliografia:
Pierwsza pomoc w stanach zagrożenia życia red.W. Jurczyk, A. Łakomy
Medycyna ratunkowa i katastrof red. A. Zawadzki
Zdjęcia własne.

ZOBACZ TAKŻE:

0 komentarze