Książka czerwca: Andrea Gillies - Opiekunka

by - wtorek, czerwca 20, 2017

Opiekunka. Andrea Gillies

Kto mnie zna, ten wie, że lubię czytać. Czytam prawie wszystko, co wpadnie mi w ręce. Szczególnie upodobałam sobie pamiętniki i biografie. Książka "Opiekunka" Andrei Gillies, którą chcę dziś polecić na blogu - to właśnie pamiętnik. Chociaż nie tylko - to coś dużo więcej. Publikacja jest wielopłaszczyznowa: znajdziemy elementy autobiografii, ale też solidną dawkę naukowej wiedzy na temat choroby alzheimera, a nawet podręcznikowe wręcz informacje o budowie i funkcjonowaniu mózgu. Można zaryzykować stwierdzenie, że momentami jest to książka popularnonaukowa. Głównymi bohaterkami są dwie kobiety. Pierwsza - to cierpiąca na chorobę alzheimera Nancy i jej świat: coraz bardziej zamknięty, niezrozumiały dla otoczenia i dla niej samej. Druga - to autorka i jej nieustanna walka z chorobą teściowej, rodziną i własnymi problemami.

Co pisze wydawca:

Kiedy Andrea Gillies wraz z mężem, trójką dzieci i teściami przeprowadzała się do dużego wiktoriańskiego domu położonego w jednym z odległych zakątków na północy Szkocji, nie miała pojęcia, jak niezwykłe czeka ich doświadczenie. Opiekując się chorą na alzheimera teściową, Gillies towarzyszyła jej w szczególnej podróży - w przejściu z realnego świata do alternatywnej rzeczywistości demencji. "Opiekunka" to nie tylko opowieść o życiu w cieniu alzheimera, ale także sprawozdanie z fascynującego śledztwa, które odsłania mechanizmy rozwoju choroby. To książka, która stawia przed nami najbardziej fundamentalne pytania: Kim jesteśmy? Czy nadal będziemy sobą, jeśli zostaniemy pozbawieni wspomnień? Czym jest ludzka dusza?

Świat Nancy i ten rzeczywisty przenikają się w każdym momencie: choroba alzheimera bowiem nie dotyczy tylko osoby chorej. To także - w ogromnym stopniu - problem całego środowiska, a przede wszystkim - opiekunki. Towarzyszy jej na każdym kroku, nawet wtedy, gdy nie przebywa ze swoją podopieczną. Każdy dzień przynosi niespodzianki, niekoniecznie dobre. W każdym dniu pojawia się nowy problem, na który nie ma gotowego rozwiązania. Codziennie Nancy zaskakuje nowym "wybrykiem", urojeniem, zachowaniem. Krok po kroku choroba alzheimera rozwija się, a jej coraz to nowe objawy zaskakują najbliższych chorej. I to oni muszą się dostosować, a nie odwrotnie. Oni muszą odnaleźć się w rzeczywistości, której ramy wyznacza chora. Ich życie stało się nieprzewidywalne i odbiegające od normalności, chociaż starają się zachować pozory. Najbardziej dba o to tytułowa opiekunka, będąca niejednokrotnie pośrednikiem i mediatorem pomiędzy Nancy a resztą całej, także chorującej, rodziny.

- O której powiedział, że przyjedzie? - pyta Nancy
- Kto? - Czytam gazetę i nie za bardzo jej słucham. Taka to ze mnie zła matka.
- Mój ojciec.
Moja gazeta opada. Nasze spojrzenia się spotykają.
- Twój ojciec od dawna nie żyje, Nancy. Umarł, kiedy twoje dzieci były małe.
(Jak widać, nie jestem zbyt konsekwentna, jeśli chodzi o koncepcję walidacji. Czasami po prostu o tym postanowieniu zapominam. Zanadto jestem przyzwyczajona do mówienia prawdy i nie pamiętam o zabawie w przywidzenia.)
- Ja nie mam dzieci - mówi Nancy lekko oburzona. - Nigdy nie wyszłam za mąż.
Nie wolno gryźć. Nie wolno. Jestem posłuszna, podnoszę znów gazetę.

Opiekun jednak bierze na siebie trud nieustającego dyżuru, który, w miarę jak choroba postępuje, wymaga coraz większego wysiłku fizycznego i odporności psychicznej.

http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/choroby-psychiczne/jak-zyc-z-chorym-na-alzheimera-porady-dla-opiekujacych-sie-chorym_34105.html
Dla autorki opieka nad Nancy to nieustający wysiłek: fizyczny i psychiczny. Z pewnością robi wszystko, co leży w zakresie jej możliwości (kupienie domu na potrzeby opieki nad chorą osobą raczej nie wpisuje się w nasze warunki, ale porzucenie pracy jest na porządku dziennym). Jednak nie jest to książka o bezgranicznej cierpliwości, empatii itp. cechach dobrego opiekuna. Opiekunka, jak każdy, ma też swoje granice. Złości się, niecierpliwi. Używa gorzkich słów, których nieraz żałuje. Nie panuje nad emocjami, nie radzi sobie w niektórych sytuacjach. Zmaga się nie tylko z postępującą chorobą Nancy, ale też ze swoją bezsilnością i negatywnymi uczuciami, wyzwolonymi przez dziwaczne i niezrozumiałe zachowania teściowej. I dobrze poznać te ciemniejsze strony opieki, bo przeważnie mamy obraz wyidealizowanej opiekunki, której jednak bliżej do anioła niż człowieka. Gillies nie jest święta, ale i tak podziwiamy ją za wspaniałe podejście do podopiecznej, za wnikliwe szukanie rozwiązań które, niestety, nie istnieją.

Chowa się w sypialni i zakłada szlafrok na płaszcz. Idę do niej, przykucam koło jej kolan, biorę ją za rękę i spoglądam na jej twarz. Złości się.
- Nie odzywaj się do mnie. Ani słowa - warczy.
- O co chodzi?
- Nikt się do mnie nie odzywa. Nikt nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Zapraszają mnie tu, a potem nie zwracają na mnie uwagi. Zabiorę swoje rzeczy i pójdę sobie.
- Ależ Nancy, jesteśmy Twoją rodziną, opiekujemy się tobą.
- NIE!
- Nancy, przecież nie wiesz, gdzie jesteś.
- To ty tak twierdzisz. - Reaguje wymuszonym śmiechem.
- No więc dobrze. -Zaczynam wpadać w złość: szarlotka nie będzie widać wynagrodzona, żadna uprzejmość nie pozostanie bez kary.


Nancy zastanawia się, kim są otaczający ja ludzie. Rodzina zastanawia się, kim stała się Nancy. Czy jest ciągle tym samym człowiekiem sprzed lat? Czy choroba umniejsza jej człowieczeństwo? Czy brak pamięci powoduje, że człowiek nie jest już sobą? Czy dom opieki to konieczność czy ostateczność? Kto szuka odpowiedzi, niech sięgnie po "Opiekunkę" Andrei Gillies. Na te pytania i tak trzeba sobie odpowiedzieć samemu.

Opiekunka. Życie z Nancy. Podróż w świat alzheimera


Książka pozwala na zmianę postrzegania chorych na alzheimera. Trudno zrozumieć tę chorobę, gdyż informacje na temat przyczyn, rozwoju i  leczenia - są często sprzeczne. Andrea Gillies wykonała kawał dobrej roboty, zagłębiając się w różne publikacje naukowe i przybliżając chorobę czytelnikom. Chorobę, która niszczy nie tylko samego chorego, ale i wszystkich wokół niego.

Jeśli ktoś czytał tę książkę - to zapraszam serdecznie do podzielenia się w komentarzu swoimi wrażeniami i przemyśleniami.

Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Opiekunka. Życie z Nancy. Podróż w świat alzheimera" Andrei Gillies w przekładzie Zbigniewa Zawadzkiego wyd. Czarne, Wołowiec 2012


ZOBACZ TAKŻE:

0 komentarze