Syrop z kwiatów czarnego bzu

by - sobota, czerwca 04, 2016


syrop-z-kwiatow-czarnego-bzu

Czarny bez znany jest ze swych właściwości zdrowotnych od zarania dziejów:

  • Kwiaty - działanie przeciwgorączkowe, napotne, moczopędne, przeciwzapalne (łagodzące na stany zapalne skóry), uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych, bóle gardła, przy katarze (także siennym), chorobach górnych dróg oddechowych
  • Owoce - podobnie jak kwiaty oraz działanie przeciwbólowe, przeczyszczające, odtruwające z toksyn
  • Zastosowanie znajdują także - rzadziej -  kora, korzenie i liście czarnego bzu.
  • Przygotowuje się napary, odwary, nalewki, wyciągi, syropy, dżemy.
  • Czarny bez zawiera w sobie wiele składników mineralnych oraz witamin (przede wszystkim C i B).
  • Stosować go można zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie, używany jest także w kosmetyce (działa przeciwzmarszczkowo!) 
  • Nie można jednak jeść surowych kwiatów czy owoców, gdyż w takiej postaci czarny bez ma właściwości trujące.

Skusiłam się w tym roku na przygotowanie syropu z kwiatów czarnego bzu - zimą do herbaty, a latem z chłodną wodą - niezastąpiony!

 

Jak przygotować syrop z kwiatów czarnego bzu?

 


Kwiaty najlepiej zbierać rano, w suchy dzień i takie, które są już w pełni rozwinięte, ale jeszcze nie przekwitają. Zebrałam 20 baldachów.

Rozłożyłam je na pergaminie, aby pozbyć się ewentualnych nieproszonych gości. Nie można gałązek płukać ani otrzepywać - powinno zachować się jak najwięcej pyłku z kwiatów.

kwiaty czarnego bzu

Następnie "oskubałam" (można nożyczkami) gałązki z kwiatków, aby zostawić jak najmniej zielonych łodyżek, a jak najwięcej samych kwiatków.

kwiaty czarnego bzu

 Całość wyglądała tak:

przygotowanie syropu z kwiaów czarnego bzu

Międzyczasie przygotowałam sobie zalewę: 1 kg cukru rozpuściłam w 2 litrach wody, zagotowałam i zalałam kwiatki. Nie chciałam jednak zalewać wrzątkiem, więc chwilę odczekałam. Wymieszałam, przykryłam i odstawiłam.

syrop z kwiaów czarnego bzu

Stały tak sobie przez następne dwa dni - codziennie tylko delikatnie zamieszałam. Po tym czasie przecedziłam, przegotowałam (krótko), przelałam do słoiczków i pasteryzowałam kilka minut. Część syropu będzie czekać do zimy, ale - rozcieńczony wodą, przyda się też na letnie upały!

...wybaczcie jakość zdjęć....

ZOBACZ TAKŻE:

0 komentarze