Starość. Przemyślenia.

by - sobota, października 04, 2014

stara kobieta

Prawie wszyscy znamy taką sytuację: na przystanek przyjeżdża autobus. Ludzie wchodzą i wychodzą jednocześnie. Nagle ktoś cię popycha z tyłu, taranuje, przywali reklamówką, poprawi laską.... To tylko stary człowiek. Ten który nie może później w tym autobusie postać 5 minut. Co jest grane? Złości cię to? Pewnie.

Przecież wszyscy wejdą, wszyscy się zmieszczą, tylko spokojnie, po kolei.... Gdy byłam dzieckiem i wsiadłam z babcią do autobusu - ona zachowywała się tak samo. Wstydziłam się za nią. Teraz wstydzę się tamtego wstydu. Stary człowiek czuję się bardzo mały i słaby. Boi się - ludzi większych i silniejszych. Stary człowiek czuje się niezauważalny. Boi się, że autobus odjedzie bez niego. Próbuje zaznaczyć swoją obecność, wywalczyć sobie miejsce wśród ludzi, bo często na co dzień jest pomijany, wykluczany, zapomniany. Nie zdaje sobie sobie sprawy z tego, że nie musi się uciekać do takich środków, jak przepychanie się itp. Życie go nauczyło, że już nie jest pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. I że musi walczyć - tak jak umie - żeby zaznaczyć swoją obecność, to, że też mu się coś należy. Smutne.

Stary człowiek - to trochę jak dziecko. Przyczyną takiego zachowania jest strach. Nie bronię i nie usprawiedliwiam. Lata pracy i życia na co dzień z osobami w podeszłym wieku pozwoliły mi na analizę i rozumienie.

Jakie jest Twoje zdanie?

ZOBACZ TAKŻE:

2 komentarze